Alterra zaskoczyła mnie ponownie kremem na dzień, który wg tłumaczenia polskiego ma pełnić rolę przede wszystkim brązującą. Owszem, krem nadaje skórze odcień brzoskwiniowo-brązowawy ;) Działa jak krem matujący (wg mnie bardzo dobry do cery tłustej i normalnej, suchą pewnie dosuszy) i fluid w jednym. Maskuje niedoskonałości, ale go nie widać! Brak efektu maski. Wchłania się znakomicie.
Niska cena (ok. 9 zl) i jakie miłe zaskoczenie! ;)
Smarowałam nim twarz, szyję, dekolt i grzbiety rąk. Aha, zapomniałabym! PACHNIE CUDOWNIE!!!!!!! I to największa zaleta.
Do reszty ciała polecam emulsję z trawą cytrynową i morelą.